Warto chronić środowisko – nie chcesz dla siebie, zrób to dla innych

Dzisiaj mamy do czynienia z podziałem ludzi na trzy kategorie, jeśli chodzi o ochronę środowiska. Nie ma tajemnicy, że pierwszą kategorię będą stanowiły te osoby, które faktycznie doceniają rangę sytuacji. Wiedzą, że wszystko zaczyna się od działania jednostki. I dzięki temu na przykład, nie tylko zwracają uwagę na segregację odpadów, nie zostawiają po sobie syfu w lesie czy nad jeziorem nie mają też kłopotu z tym, żeby pożegnać się bez smutku z foliowymi jednorazówkami.

Rozkład torebek jednorazowych

Wiadomo ile lat się one rozkładają. Ale dobra, teraz jest ustawa siatkowa, może to trochę problem rozwiąże. Zobaczymy. Lecimy dalej – grupa numer dwa. Tutaj mamy takich, nazwijmy to – świadomych umiarkowanie. Bo wiedzą, że coś tam dzwoni, że trzeba robić badania związane z wodą i ściekami, ale nie wiedzą o którą ekologię chodzi. Środowisko mamy jedno, ale te osoby, chyba dla własnej wygody, po prostu w to nie wierzą. Ty samym, mamy do czynienia z ciekawymi, konkretnymi opcjami, które będą takie osoby interesować, ale raczej wybiórczo. Bo co z tego, że wiedzą że istniej coś takiego jak ochrona środowiska. Skoro nic sobie z tej wiedzy nie robią. Nawet w teorii, bo o praktyce nie ma co w ogóle wspominać. Ignorancja jest naprawdę dziwnym zjawiskiem. Ale właśnie takim osobom, jest dedykowana grupa numer trzy. Bo ludzie sobie myślą tak – co mnie obchodzi „jakieś tam” środowisko? Po co mam się przejmować kondycją lasów, czystością wód, powietrza? Po co to, po co tamto? No właśnie. Takie totalnie bierne podejście, nie wiadomo czemu w ogóle nacechowane bardzo słabym uargumentowaniem.

środowisko

W praktyce nie ma w ogóle mowy o tym, żeby wskazać jakieś konkrety. Warto też się tutaj przyjrzeć innemu elementowi. Ochrona środowiska, sama w sobie – dotyczy każdego człowieka na świecie. Świadomego, świadomego ale biernego, no i tego totalnie nieświadomego również. Prosty temat – przecież tutaj mamy do czynienia z konkretnym elementem. Żeby był efekt musi być także działanie, raczej tu nie ma się co doszukiwać innego rozwiązania. Jeżeli więc jesteś osobą, której totalnie nie zależy, to może inaczej – pomyśl o swoich dzieciach, o przyszłych pokoleniach. Może warto byłoby przemodelować myślenie i nawyki, żeby potem sobie konkretnie z czystym sumieniem móc narzekać – albo chwalić – kondycję otoczenia.